Specjalista ds. Infrastruktury
Karolina Wiśniewska
Praktyka przy nabrzeżu od 2016 roku
Karolina Wiśniewska nie zajmuje się ogólnym doradztwem. W Gdynia Maritime Dialogue odpowiada za twarde dane techniczne i formalności budowlane. Od września 2016 roku analizuje plany modernizacji nabrzeży w portach Gdyni i Gdańska. Skupia się na tym, czy konkretny dźwig może stanąć na wyznaczonym odcinku bez ryzyka uszkodzenia konstrukcji. Dla niej liczą się fakty zawarte w dokumentacji technicznej, a nie obietnice projektantów.
W ciągu ostatnich 3 lat Karolina domknęła formalnie 14 projektów terminalowych. Większość z nich dotyczyła trudnych korekt w infrastrukturze, które wstrzymywały przeładunek towarów masowych. W lipcu 2023 roku pomogła jednemu z operatorów uzyskać zgodę na dodatkowe 470 metrów kwadratowych powierzchni składowej w trybie przyspieszonym. Cały proces zajął 11 tygodni, co przy obecnych procedurach administracyjnych jest wynikiem konkretnym i wymiernym.
Jej podejście bywa surowe, co przydaje się podczas negocjacji z zarządami portów. Jeśli projekt nie spełnia wymogów bezpieczeństwa lub nośności powyżej 4.47 tony na metr kwadratowy, mówi o tym wprost. Twarde warunki czarteru i infrastruktury wymagają braku złudzeń. Bywa, że odradza wejście w inwestycję, jeśli koszty wzmocnienia nabrzeża przekraczają założony budżet o więcej niż 17%.
Praktyka zawodowa Karoliny obejmuje 8 dużych remontów falochronów oraz audyt 3 terminali drobnicowych. Zna każdy metr nabrzeża w Gdyni, od Nabrzeża Francuskiego po Helskie. Taka wiedza pozwala jej wyłapać błędy w kosztorysach na wczesnym etapie, co średnio oszczędza klientom 14 000 PLN już w fazie przygotowawczej. Heads-up: najczęściej spotkacie ją w kasku przy nabrzeżu, a nie na spotkaniach w biurze. Bez zbędnego gadania przechodzi do sedna problemów technicznych.
Karolina ukończyła studia z zakresu budownictwa wodnego w 2012 roku. Zanim dołączyła do Gdynia Maritime Dialogue, pracowała przy pogłębianiu toru podejściowego o głębokości 13.5 metra. Ta techniczna podstawa sprawia, że rozmowy z inżynierami portowymi są krótkie i merytoryczne. Nie uznaje półśrodków, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo statku przy nabrzeżu.